MOOMOO

PLEN

Zaktualizowano

Projekt salonu samochodowego: czego wymaga standard marki.

Salon samochodowy to jedyny typ budynku, w którym architekt ma trzech klientów naraz: inwestora, który płaci, producenta, który zatwierdza, i urząd, który wydaje pozwolenie. Projekt powstaje w trójkącie między nimi i to ten trójkąt, a nie sama architektura, decyduje o harmonogramie.

Księga standardów: co jest w niej nienaruszalne

Każda marka ma dokument opisujący, jak ma wyglądać i działać jej salon. Zwykle bez dyskusji są:

  • Identyfikacja: logo, jego wielkość, wysokość montażu, kolory firmowe, oświetlenie znaku.
  • Materiały elewacji i wnętrza: często konkretny system konkretnego producenta, nie „coś podobnego”.
  • Sekwencja klienta: droga od wejścia przez strefę powitania, ekspozycję, stanowiska doradców, po strefę wydania samochodu. Kolejność jest przemyślana i marka jej nie zmienia.
  • Minimalne powierzchnie i liczba stanowisk: ekspozycja, przyjęcie serwisowe, stanowiska warsztatowe.

Co podlega uzgodnieniu

Bryła i jej relacja z działką, rozwiązanie dachu, konstrukcja, instalacje, układ parkingów, plac manewrowy dla lawet, doświetlenie warsztatu. Tu jest miejsce na architekturę: i tu rozstrzyga się, czy salon będzie budynkiem, czy pudełkiem z logo. Doświadczenie z konkretną marką skraca tę część najbardziej, bo wiadomo z góry, o co producent zapyta.

Akceptacja producenta: najczęściej pomijany etap harmonogramu

Projekt idzie do producenta na zatwierdzenie, zwykle dwa razy: po koncepcji i po projekcie budowlanym. Uwagi wracają, wprowadza się je, projekt idzie ponownie. Ten obieg trwa i nie zależy od tempa pracy architekta, zależy od kalendarza działu, który go opiniuje, często za granicą. Inwestorzy planujący otwarcie salonu najczęściej nie doszacowują właśnie tego etapu, a nie projektowania.

Serwis to druga połowa budynku

Ekspozycja jest tym, co widać, ale to serwis decyduje o tym, czy salon się utrzyma. Wjazd, przyjęcie, stanowiska, magazyn części, odprowadzenie substancji ropopochodnych, wentylacja, nośność posadzki, wysokość pod podnośnik. Ten program ma swoje twarde wymagania i to on zwykle ustawia gabaryt całości, dlatego zaczyna się od niego, a nie od elewacji.

Skąd wiemy, jak to działa

Projektowaliśmy salony dla marek premium, między innymi obiekty BMW dla grupy Bońkowscy. Te budynki przeszły pełny obieg akceptacji producenta i stoją, z czego bierze się jedyna wiedza, która w tym temacie coś znaczy: gdzie księga standardów ustępuje, a gdzie nie ustąpi nigdy.

Robimy to jako usługę: Przestrzenie dla marek.

W salonie architekt ma trzech klientów naraz: inwestora, producenta i urząd. Harmonogram ustawia ten drugi.

Łukasz Pastuszka, architekt, współzałożyciel MOOMOO Architects

Sprawdzimy, co zmieści się
na Twojej działce.

Porozmawiajmy o Twojej inwestycji